Trochę czasu minęło od ostatniego razu kiedy tu zaglądałam. Wydarzyło się trochę w moim prywatnym życiu. W życiu publicznym wrzawa wokół Igrzysk… i to niestety nie w tym dobrym znaczeniu. Jak to się dzieje, że ja – wyrodna menda nienawidzącą woke nic nie krzyczy w tym temacie. Są dwa powody. Po pierwsze – każdy już huczy na ten temat. Po drugie – zwyczajnie pracuje.
Koncepcja studia ewoluuje. Z piwnicy zmieniła się w garaż, który właśnie wynajęłam. W przeciągu kilku dni mam zamiar go urządzać. No i oczywiście – wracam do ćwiczeń. Jammy w całym Trójmieście padną przede mną na kolana. Oczywiście koloryzuje, ale zaczyna się w moim życiu kolejna nowa epoka.
Prace nad muzyką również idą do przodu. Kończę singiel „Gildia złodziei” oraz kolejny kawałek na „Co ty wiesz o samotności” jest gotowy. Jest duża szansa, że ten album wyjdzie jeszcze w tym roku.
Przygotowuję się do kolejnego podejścia do ponownego nagrania starego materiału, aby już w końcu nie było wstydu. W końcu władam już nieograniczonym czasem nagraniowym i nie muszę nigdzie się śpieszyć. Czyż to nie wspaniałe? Jaram się tym wszystkim niesamowicie.
Mogę to w końcu powiedzieć – wracam na serio do gry.
