Pierwszy kawałek na „Co ty wiesz o samotności” prawie skończony!

Dostałam niedawno poradę aby skupić się na swoim życiu. Wziąć siebie jako priorytet. Zawsze jak pojawiał się w moim życiu mężczyzna zdradzałam siebie i zdradzałam muzykę. Pierwsze czego się teraz uczę to pisać mimo wszystko. Wbrew pozorom jest to dobry lek na rozterki miłosne.

Wróciłam właśnie z rodzinnego Podlasia, gdzie tym razem wyjątkowo nie było nudy. Po powrocie znalazłam awizo w skrzynce pocztowej – znaczy czeka mnie sądowych przepychanek ciąg dalszy. Odbiorę wtedy kiedy już załatwię sobie prawnika. Teraz skupiam się na sprawach osobistych i muzycznych.

Pierwszy napisany kawałek z „Co ty wiesz o samotności” jest prawie gotowy. Pozostała mi tylko do napisania solówka. Kocham pisać solówki. Moja ulubiona część tworzenia muzyki to solówki. Ewentualnie dopiszę kilka partii pianina dla dodania smaczku. Teraz tylko kwestia ogarnięcia buski wokalnej, która wciąż leży i kwiczy.

Materiału jest bardzo dużo. Cieszę się, że wracam do sił. Życie jest tak zaprojektowane, że jak się pozwoli to skończy się wszystko dobrze. Należy po prostu odpuścić kontrolę. Czy spotkam się niedługo z chłopakiem o pięknych brązowych oczach, który jest inspiracją do tego kawałka? Nie wiem. Wiem tyle, że odpoczniemy obydwoje.

Dlaczego musieliśmy tak bardzo pokomplikować te kwestie?

Tak czy inaczej – wszystko będzie dobrze.