Nareszcie! Po miesiącach stagnacji i walki mam swoje najświętsze miejsce w Internecie, gdzie ja rządzę, nie jestem na niczyjej łasce i nikt nie będzie mówił mi co mam robić! Hip hip huuuuuja! Stworzenie tej strony to była męka, zarówno wtedy jak pisałam ją w czystym kodzie, jak i wtedy kiedy sięgnęłam po WordPressa. Ale nareszcie koniec!
Przez brak swojego centrum wszechświata Kotołak przez długi czas stał w miejscu. A mój autystyczny mózg działa tak, że nie potrafi się zająć czymś innym jak ma zagwozdkę. Więc wszystkie prace muzyczne stanęły. A skoro już strona stoi to czas ruszyć z miejsca.
Wiem, że strona nie jest najpiękniejsza… ale jest! Spełnia swoje zadanie. Gdybym usiłowała ją dopicować, to pewnie zajęłoby mi to kolejne 5 lat. Jedyną rzeczą, z której musiałam zrezygnować to Newsletter. Wiem, że jest to głupotą, ale nie mam teraz możliwości opłacenia wtyczek, które zrobiłyby minimum tego co chcę. Ale pewnie kiedyś się pojawi, podobnie jak sklep.
Podejrzewam, że ta strona będzie tak samo kilka razy przebudowywana, jak moja dyskografia parokrotnie nagrywana. Chwilowo to co jest wystarczy i daje mi niezależność od widzimisię wielkich korporacji takich jak Facebook, czy YouTube.
Ale teraz – cieszę się, że NAAARESZCIE mogę się skupić na pracach muzycznych.
