„Dlaczego Lenka milczysz?” pytacie. No dobra, zupełnie nikt nie pyta. To jest jeden z powodów dlaczego nie prowadzę zbytniej aktywności internetowej – nie sądzę aby ktokolwiek, z wyjątkiem mnie, obchodził Kotołak. Nie żebym nad tym płakała. Kotołak ma być radością przede wszystkim dla mnie. Wyrosłam już z uzależnianiem poczucie własnej wartości od sukcesu muzycznego. I od razu zaczęłam być szczęśliwszym człowiekiem i lepszym muzykiem. Mam bliskich mi ludzi dookoła. Nie potrzebuję więc poklasku randomów z internetu. Właściwie uświadomiłam sobie, że nigdy nie potrzebowałam.
Wracając… dlaczego milczę? Znikam ze socjal mediów? Odpowiedź jest banalnie prosta…
…pracuję.
Pracuję nad nowym i starym materiałem oraz na stażu. Aby mnie tam zatrzymali muszę się trochę postarać. A chcę… potrzebuję sianka na nowe zabawki.
Aktualnie kończę pisać „Patriarchat” z „Wiwat aktywizm”. Na „Co ty wiesz o samotności” rozpoczęłam pracę nad tytułowym utworem. Oprócz tego regularnie ćwiczę. Im więcej ćwiczę tym łatwiej mi się komponuje. Oprócz tego prowadzę życie towarzyskie i chodzę na jammy.
Tak… jest tyle wartościowych rzeczy do robienia po za siedzeniem w Internetach.
Jadą do mnie zabawki i już się jaram aby je zobaczyć. Niebawem paczka wirtualnych instrumentów wyląduje u mnie na kompie, a wtedy na dobre zaczną się nagrania.
Jak widać – mam co robić. Najpierw materiał, potem pajacowanie w Internecie.
