Niemiła niespodzianka…

Zawsze myślałam, że to Podlasie słabo działa i jest pełne absurdów… do czasu aż nie przeprowadziłam się na Pomorze. Nie żebym tego żałowała, ALE… poziom niekompetencji tutejszego wymiaru niesprawiedliwości oraz urzędniczy mnie coraz bardziej zaskakuje.

Odebrałam dzisiaj telefon od nieznanego numeru. Zazwyczaj nie odbieram, ale coś mówiło mi, że to coś ważnego. No i to „coś” jak zwykle miało rację – był to sekretariat Sądu Okręgowego w Słupsku poinformować mnie o tym, że za 2 dni mam umówioną wizytę z biegłym… w Słupsku… ponad 130 km od Gdańska. Dlaczego sąd postanowił wysłać mnie aż to Słupska nie wie nikt… tylko nie dostałam wezwania listownie.

Miałam już opierdolić Pocztę Polską za jej niekompetencję jednak TYM RAZEM to nie oni. Sąd Apelacyjny w Gdańsku przekazał Sądowi Okręgowemu w Słupsku nie ten adres co trzeba… chcę powiedzieć, że zmianę miejsca zamieszkania zgłosiłam długi czas przed apelacją. Po apelacji wszelakie pisma przychodziły też na ten adres, pod którym mieszkam.

Więc czemu do jasnej cholery podali im zły adres?

Gdyby nie telefon z sekretariatu nie wiedziałabym nawet, że wezwano mnie na badanie. I pytanie – czy nie będę jeszcze musiała chodzić regularnie na pocztę i pytać się o kolejne pisma. Jakbym już nie miała innych „rozrywek”.

Jeszcze niedawno dostałam wezwanie na komisję orzeczniczą do spraw niepełnosprawności. No, trzeba w końcu sprawdzić czy nie przyszedł Jezus, pierdolął promieniem czystej boskiej miłości i mnie nie uzdrowił. Wezwanie przyszło na… nieprawidłowe dane! Przemianowano mnie z Magdaleny na Małgorzatę. Kurwa, gdyby nie to, że mam rzadkie drugie imię, pomyślałabym, że przez pomyłkę wysłano czyjeś wezwanie do mnie! Oczywiście cały burdel musiałam sprzątać ja.

Nie wspomnę już o tym, że „sędzia” Sądu Okręgowego w Gdańsku wydała bezprawny wyrok w sprawie renty nie powołując biegłego lekarza. Aj tam… psychiatra, psycholog… to takie nazwy podobne. Mogło jej się pomylić! To było podstawą mojej apelacji.

Skąd do jasnej cholery biorą się tacy ludzie?

Dlaczego są na tak odpowiedzialnych stanowiskach? Ludzie z powodu mniejszych błędów wylatują z pracy! A potem się człowiek dziwi dlaczego w Polsce nic nie działa normalnie…